Wydawnictwo Publicus Sp. z o.o.
04-260 Warszawa, ul. Jedwabnicka 1
tel/fax: +48 22 610 10 99 w. 26
Bank Zachodni WBK SA XVII Oddział Warszawa 
08 1090 1753 0000 0001 1981 0954

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 50.

piątek, 22 luty 2013 17:16

E-partycypacja w społeczności lokalnej

Napisane przez 

Obywatel dla urzędu, czy urząd dla obywatela? Często zastanawiamy się nad tym problemem – szczególnie załatwiając swoje sprawy. Może jednak postawić to pytanie inaczej: jak spowodować, aby społeczność lokalna mogła w sposób realny wpływać na sposób działania władz lokalnych, a tym samym pracy urzędu?

Próbując na nie odpowiedzieć, zastanowimy się nad tym, jakie możliwości daje nam partycypacja społeczna przez Internet, czyli „e-partycypacja”.   

Współuczestnictwo zamiast oznajmiania

Słowo „partycypacja” pochodzi od łacińskiego „participare”, co oznacza „dopuścić do uczestnictwa, dzielić się czymś z kimś, brać w czymś udział”. Dzisiaj coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, że decyzje podejmowane w Brukseli, Warszawie i w innych miejscach, bardzo często mają istotny wpływ na nasze życie. Tym bardziej bliskie nam są rozwiązania naszych władz lokalnych.

Społeczność internetowa nie lubi być pomijana w procesie podejmowania decyzji przez owe władze. Przypomnijmy sobie słynną mobilizację internautów, dotyczącą umowy handlowej ACTA, która istotnie zagrażała wolności w Internecie. Rada Ministrów zgodziła się na tę umowę i w imieniu naszego kraju polski ambasador w Tokio złożył pod tą umową stosowny podpis. Tuż przed, jak również po tym fakcie, przeszła przez Internet fala oburzenia. Było ono na tyle silne, że rząd, reprezentowany przez ministra M. Boniego, został zmuszony do rozmów z internautami i poszukiwania sposobu na zablokowanie wejścia skutków ACTA do Polski. Co by się stało, gdyby nie determinacja internautów? Odpowiedź jest prosta: ACTA weszłaby na teren Polski i dopiero wtedy mielibyśmy problem…

Widzimy zatem, że na skutek większej świadomości społecznej poszczególnych grup internetowych coraz częściej środowiska te potwierdzają swoją siłę. Należy jak najszybciej uwzględnić ten fakt w procesie rządzenia. Już dawno minęły czasy, kiedy sprawujący władzę oznajmiali jedynie swoje decyzje. Świadomość demokracji pozwala nam na nawiązywanie dialogu z rządzącymi. Istota rzeczy polega jednak na tym, aby rządzący rzeczywiście takiego dialogu chcieli. Nie może to być tylko działanie pozorne, skierowane na kreowanie wizerunku. Takie motywacje bardzo szybko zostaną bezlitośnie obnażone.

Szczeble społecznej partycypacji – ewentualnie apla???

W literaturze sklasyfikowano następujące formy dialogu społecznego, które nazywamy „drabiną partycypacji społecznej” :

1.       brak realnego wpływu na decyzje rządzących L:

1.1.    władze decydują jednostronnie i samodzielnie, bez informowania opinii publicznej

1.2.    władze decydują jednostronnie i samodzielnie, informując opinię publiczną już po podjęciu decyzji

1.3.    władze decydują jednostronnie i samodzielnie, informując opinię publiczną już po podjęciu decyzji i uzasadniając je po to, aby nakłonić społeczeństwo do ich zaakceptowania.

2.       pośredni wpływ na decyzje rządzących K:

2.1.    władze przed podjęciem decyzji informują o swoich planach i wedle swojego uznania biorą pod uwagę opinie społeczne

2.2.    władze przed podjęciem decyzji aktywnie zasięgają opinii społecznych (opinie liderów, ekspertów, wysłuchania publiczne, sondaże, badania opinii publicznej)

2.3.    władze przed podjęciem decyzji aktywnie zasięgają opinii społecznych w formie konsultacji społecznych na podstawie wymogów prawa lub woli politycznej

2.4.    władze przed podjęciem decyzji zasięgają opinii w ramach powołanych ustawowo publicznych instytucji konsultacyjnych i opiniodawczych, których wysłuchanie ma charakter obowiązkowy.

3.       realny wpływ na decyzje rządzących J:

3.1.    władze przed podjęciem decyzji współpracują z partnerami społecznymi (negocjacje, wspólne planowanie, osiąganie konsensusu) i wraz z nimi podejmują decyzję wspólną (np. porozumienia, wspólne programy)

3.2.    władze przekazują podejmowanie decyzji grupom, partnerom społecznym, a akceptacja ich decyzji jest poprzedzona ewentualnym sprawdzeniem jej legalności proceduralnej oraz zgodności z prawem (np. referenda).

Ważne jest, aby władza w sposób aktywny konsultowała z nami swoje decyzje. Cóż bowiem daje nam na przykład taka forma konsultacji, w której urząd zamieszcza informację na swojej witrynie internetowej z prośbą o opinie do jakiegoś dnia? Wielu zainteresowanych może w ogóle nie spojrzeć na nią w tym czasie, co oznacza, że urząd nie ma szans na pozyskanie rzeczywistych wypowiedzi na konkretny temat.

A zatem powiedzmy to sobie wyraźnie:

Ø  Dobry gospodarz danego terenu będzie dbał o budowanie poczucia wspólnoty na obszarze jego odpowiedzialności. Będzie on również zabiegał o zapewnienie aktywnej partycypacji społecznej.

Ø  Dobry i nowoczesny gospodarz zastosuje również współczesne metody e-partycypacji po to, aby zwiększyć możliwości współdecydowania i współrządzenia. Takie są wymogi obecnych czasów oraz codzienna praktyka w coraz większej grupie nowoczesnych społeczności.

Dlaczego e-partycypacja

E-partycypacja jest jedną z metod otwartego procesu podejmowania decyzji. Uwzględnia się tutaj oczywiście Internet, ale również telefon, czy też telewizję interaktywną. E-partycypacja nie może istnieć bez zapewnienia gwarancji i prawa głosu wszystkim zainteresowanym (integracja), dostępności narzędzi, umożliwiających uczestniczenie w debacie (otwartość), bezpieczeństwa danych osobowych uczestników debaty (bezpieczeństwo), bieżących odpowiedzi na pytania uczestników debaty (reakcja) oraz chęci współdzielenia się wiedzą i zachęcania do partycypacji (zdolność do konsultacji). W e-partycypacji mogą uczestniczyć wskazane grupy albo panele obywatelskie, grupy fokusowe, grupy sondaży opinii społecznej, grupy e-referendalne, aktywne grupy interesów, mogą mieć miejsce spotkania i panele dyskusyjne, formy petycyjne.

Współczesnym włodarzom województw, miast, powiatów i gmin powinno zależeć na uzyskaniu i utrzymaniu poparcia dla swoich działań u jak największej liczby mieszkańców. Najlepiej bywa wtedy, kiedy pozwalamy mieszkańcom na uzyskanie realnego wpływu na decyzje. Wymaga to oczywiście pewnej odwagi ze strony rządzących oraz umiejętności nawiązywania i utrzymywania dialogu społecznego. W ten sposób znakomicie poszerzamy grono osób zaangażowanych.

Doskonały do tego jest Internet i inne narzędzia komunikacji elektronicznej. Wielu osobom dużo łatwiej jest uczestniczyć w dyskusji internetowej niż fatygować się osobiście. Dla mieszkańców – szczególnie tych, oddalonych od centrów powiatów i gmin oraz chorych – jest to jedyna możliwa droga komunikacji z rządzącymi. Mówimy wtedy również o tzw. „e-włączeniu (e-inclusion)”, kiedy to dzięki drodze elektronicznej dajemy szansę zaistnienia w dialogu społecznym tym spośród nas, którzy ze względu na różne ułomności zdrowotne czy inne, nie mogliby uczestniczyć we współdecydowaniu osobiście.

Jak to robią gdzie indziej

W dojrzałym społeczeństwie informacyjnym społeczeństwo jest „dopuszczone” do współdecydowania. Obowiązuje tam zasada, że to państwo służy obywatelom, a nie odwrotnie. Zdarza się, że posiedzenia ważnych gremiów decyzyjnych są transmitowane na żywo przez Internet. Mieszkańcy mogą wpływać na decyzje władz w sposób „proaktywny”, czyli przed podjęciem ostatecznej decyzji. W społeczeństwach mniej dojrzałych jedyną formę wpływu na decyzje stanowi metoda „reaktywna”, czyli reakcja społeczna po podjęciu decyzji. Niestety wiąże się to bardzo często z koniecznością organizowania manifestacji społecznych i innych form protestu.

W Internecie również spotykamy się z zastosowaniem metod reaktywnych. Chociażby przypomniana na początku artykułu sytuacja dotycząca ACTA. Przypomnijmy sobie także niedawny ruch społeczny obalający dyktatorów w krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Nie byłoby to możliwe bez integracji społecznej wyzwolonej dzięki portalom społecznościowym – w tym przypadku był to przede wszystkim Facebook. Podobnie rzecz się dzieje w innych krajach, w których istnieje dostęp do wolnego Internetu.

Koloński budżet partycypacyjny

Bardzo ciekawym przykładem metody proaktywnej jest ta, zastosowania w Kolonii. Władze tego dużego niemieckiego miasta z powodzeniem stosują metodę e-partycypacji w ustalaniu budżetu. Nazywa się on „budżetem partycypacyjnym”, bowiem mieszkańcy mają możliwość wpływania na przeznaczenie budżetowych funduszy. Według tzw. „modelu kolońskiego” odbywa się to w czterech krokach:

1.       składanie propozycji do budżetu,

2.       dyskusje i głosowanie,

3.       ranking propozycji (lista „Top 100”),

4.       decyzje i odpowiedzialność Rady Miejskiej.

Model koloński e-partycypacji bazuje na kilku zasadach:

·         uwzględnianie propozycji społecznych (konsultacje),

·         każda kolejna edycja budżetu partycypacyjnego dotyczy nowego obszaru działań,

·         podstawowym kanałem komunikacji jest Internet,

·         łatwy dostęp narzędzi e-partycypacji (login, hasło),

·         gwarancje polityczne dla realizacji pomysłów uznanych z najlepsze.

Do tej pory zrealizowano w Kolonii trzy edycje budżetu partycypacyjnego, w latach: 2007, 2009 i 2011. Jest to przykład faktycznego wykorzystania modelu realnego współrządzenia. Dzięki temu miasto ma się dobrze, a władze lokalne utrzymują właściwe relacje z mieszkańcami.

A u nas?

W życiu polskiej społeczności lokalnej model e-partycypacji nie jest w zasadzie stosowany. Jeżeli gdzieś się to zdarzy, to jedynie w formie początkowej i marginalnej. Ten model stanowi dla nas jeszcze przyszłość. Równocześnie obserwujemy bardzo dużą aktywność społeczności internetowych w wyrażaniu własnych opinii, które są często dla władzy niewygodne. To bardzo ważny wskaźnik wzrostu dojrzałości i świadomości społecznej w Polsce. Dlatego warto pomyśleć o zwiększeniu udziału aktywnego współdecydowania w codziennym sprawowaniu władzy.

Zastosowanie e-partycypacji pozwala na realizację efektywnej polityki informacyjnej urzędu, zwiększenie poziomu identyfikacji społecznej ze sprawami lokalnymi, jak również na przyrost poziomu zaufania do władzy. Nie ma zatem na co czekać: czas zastosować u siebie e-partycypację!

Lock full review www.8betting.co.uk 888 Bookmaker

PARTNERZY